Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-settings.php on line 512

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-settings.php on line 527

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-settings.php on line 534

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-settings.php on line 570

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-includes/cache.php on line 103

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-includes/query.php on line 61

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-includes/theme.php on line 1109

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-content/plugins/wassup/wassup.php on line 2118

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-settings.php:512) in /home/tomek/domains/blog.egelados.eu/public_html/wp-content/plugins/wassup/wassup.php on line 1434
Dobry Link do e-marketingu. » marketing szeptany

Wpisy z kategorii 'marketing szeptany'

Budowanie środowiska opiniotwórczego

Internet obfituje w porównywarki cen, a sklepy on-line prowadzą walkę cenową.

Czy tylko atrakcyjna cena decyduje o zakupie?


Świat zakupów w fizycznych sklepach różni się od technik sprzedaży w internecie.

Nie trzeba być Sherlockiem Holmsem, żeby zauważyć jaki wpływ mają na zakup opinie innych Internautów.

Wiele grup produktów, aby mogły się sprzedawać potrzebują wcześniejszego przygotowania:

- edukacji

- opinii ekspertów

- opinii konsumentów

Edukacja.


Proces ten pozwala na przekazaniu konsumentowi wartościowych informacji o produkcie.

Konkurencja często porównuje swoje produkty do innych, przedstawiając więcej zalet występujących w ich produktach.

Warto więc działać w taki sposób, aby materiały edukacyjne o naszych produktach docierały do jak najszerszej grupy odbiorców.

Edukacja sama w sobie jest z natury nudna dla konsumenta.

Problem ten można ominąć w prosty sposób.

Materiały przekazujemy w jak najbardziej interaktywny sposób. Zaangażowanie konsumenta jest tutaj najistotniejszym elementem.

Konsument mający wiedzę o naszym produkcie, po jego zakupie będzie bardziej zadowolony niż ten, który kupił produkt pod wpływem impulsu.

Klienci, którzy dokonują świadomych zakupów są najbardziej lojalną grupą docelową.

Opinie ekspertów.


Są tak samo potrzebne jak edukacja - bo w działaniach edukacyjnych powinny się zawierać również ich wypowiedzi.

Jest to etap dzięki, któremu:

- utrwalamy wiedzę klienta na temat naszego produktu

- przypominamy o zaletach produktu

- budujemy zaufanie

- wyjaśniamy wątpliwości

Opinie klientów lub osób chcących zakupić dany towar / usługę.


Jest to bardzo złożony proces, który możemy podzielić na:

a) organiczne opinie

b) generowane opinie

Opinie organiczne są wynikiem naturalnych działań grupy klientów oraz potencjalnych klientów.

Takie opinie są najcenniejsze.

Niestety, aby pracowały na korzyść firmy muszą mieć oddźwięk pozytywny.

Wartość opinii organicznych zależy więc w znacznej mierze od jakości produktu oraz edukacji połączonej z opiniami ekspertów.

Nie zawsze mamy wpływ na ilość opinii pojawiających się w Internecie.

Oprócz tych dobrych mogą pojawić się też te mało przychylne.

Złe opinie są często działaniem “czarnego PR”  jakich dość często dopuszcza się konkurencja.

Dzisiejsze techniki budowania środowisk opiniotwórczych, wykorzystujących całe sieci blogów, społeczności oraz inne narzędzia, pozwalają na filtrowanie działań antagonistycznych konkurencji.

Liczba opinii wpływa na gęstość siatki słów kluczowych pod jakimi można znaleźć w Internecie nasz produkt.

Zwiększa to zasięg reklamy.

Co zatem zrobić, aby ją powiększyć?


Najlepszym rozwiązaniem jest zbudowanie środowiska opiniotwórczego przez wygenerowanie dyskusji na temat produktu / usługi.

Następnie pozyskane opinie filtrujemy i wybieramy najlepsze.

Odpowiednio przygotowane opinie modyfikujemy i włączamy do działań z zastosowaniem marketingu wirusowego.

Tak pozyskane narzędzie możemy w łatwy sposób kontrolować i oddzielić efekt naszej pracy od opinii organicznych.

Złe opinie, co robić?


Zadanie nie należy do najłatwiejszego, ale z zastosowaniem e-PR można filtrować złe opinie, bądź wykorzystać je do wywołania dyskusji, która przez działania edukacyjne oraz opinie ekspertów przejdzie na naszą stronę.

Przeważnie złe wiadomości roznoszą się szybciej. Te dobre i pozytywne nie wywołują, aż tyle emocji.

Stąd bierze się fenomen wielu akcji, które umiejętnie korzystają ze “skandali kontrolowanych”

Jeżeli nie masz doświadczenia w prowadzeniu grup opiniotwórczych, to bardzo odradzamy prace nad nimi.

Każda nieumiejętna próba przeciągnięcia klienta na swoją stronę odbiera połowę siły dobrych opinii.

Często kończy się to całkowitym “wypaleniem” tematu.

Oznacza to całkowitą utratę kontroli nad grupami opiniotwórczymi.

Nie zapominajmy, że oprócz ludzi biorących udział w dyskusjach, komentarzach, opiniowaniu, znajdują się bierni Internauci, którzy śledzą rozwój sytuacji.

Często zła opinia jest wówczas zasiewana w innych miejscach, a przez to, że jest wyjęta z kontekstu wyrządza znaczące straty.

Powodzenia w podboju rynku on-line.

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.


Blog do wynajęcia.

Kupię link, kupię miejsce pod banner, a może wynajmę bloga?

Marketing przynosimy ze sobą wszędzie.

Jest nawet u każdego w lodówce - w postaci informacji i kreacji opakowania.

Jak sprawić, żeby nasze produkty, usługi, konkursy i promocje trafiały do konsumentów?

marketing_blog_egelados1

Jeżeli zmienimy trochę myślenie o konsumencie, to zobaczymy, że najbardziej trafia do niego polecenie zakupu przez opiniowanie znajomych.

Nie koniecznie znajomych ze świata rzeczywistego.

Dlaczego?

Większość zasięga opinii u swoich znajomych, również tych internetowych.

Jak jednak dokładnie dzieje się to w Internecie?

Internauci często wyszukują miejsc, gdzie mogą odnaleźć informacje na temat produktów, usług, konkursów i promocji.

Okazuje się, że wcale impuls jaki dostają w postaci bannera nie przekonuje ich do podjęcia decyzji.

Z roku na rok, liczba osób zasięgających opinii w Internecie rośnie.

Łatwo można to zjawisko zaobserwować po liczbie powstających wątków na forach, blogach czy też w komentarzach umieszczanych pod artykułami.

Czy zwykły blog może być dobrym medium do działań marketingowych?

Wyobraźmy sobie, że nagle na 100 bardzo popularnych blogach pojawiają się informacje o nowym produkcie.

Każdy z nich jest w określony sposób powiązany ze sobą.

Każdy również traktuje o innej problematyce.

Co daje to w działaniach e-marketingowych?

Wzór jest prosty.

Suma blogów + liczba powiązań z innymi blogami = naturalny ruch użytkowników.

Odpowiednio dobrane blogi oraz treści publikowane na nich dają świetne możliwości:

- targetowanie (dotarcie do interesujących nas grup wiekowych, subkultur, pasjonatów, fachowców, etc)

- naturalny przekaz treści reklamowych w postaci postów lub komentarzy

- stopniowe budowanie informacji o produkcie, usłudze, promocji czy konkursie

- stopniowe budowanie zaufania do marki / produktu

- utrwalanie i poszerzanie wiedzy konsumenta na temat danego produktu lub usługi / akcji

- przekierowanie ruchu na pożądaną stronę w Internecie

To tylko niektóre z plusów.

Blogi marketingowe można tworzyć od A do Z opracowując osobowości oraz wypracowując staż w sieci.

Niestety, bardzo często jest tak, że czasu jest zbyt mało na wszystkie potrzebne działania.

Co wówczas można zrobić?

Jednym ze sposobów jest wynajęcie bloga za zgodą jego autora.

Najlepiej jeżeli dany blog i jego tematyka jest związana z tym, co mamy do zaoferowania konsumentowi.

Policzmy:

Liczba blogów: 100 blogów + 500 blogów powiązanych = 600 blogów

Ruch na blogach: średnio: 100 odwiedzin / 1 blog, 100 x 600 = 60 000 wizyt dziennie w tak małej sieci.

Jak wcześniej zaznaczyliśmy, działania przez sieci blogów są długofalowe.

Jest to podyktowane tym, że budowanie kolejnych etapów wymaga czasu oraz naturalnych przerw w umieszczaniu postów (emulacja zachowań człowieka)

Z siecią blogów można z łatwością połączyć inne kanały komunikacji: bannery, e-malingi, linki sponsorowane, reklamy kontekstowe, artykuły reklamowe, etc.

Blogowanie reklamowe ma również dobre strony dla autorów blogów.

Działanie marketingowe buduje im sieć powiązań między różnymi blogami, co zwiększa liczbę odwiedzin blogów uczestniczących w akcji.

Autorzy mogą wówczas liczyć na to, że ich posty przeczyta dużo większa liczba Internautów.

Kolejnym elementem jest naturalne przyłączanie się do akcji innych blogów, które wcześniej nie były przewidziane w sieci działań marketingowych.

Zwiększa to dodatkowo ruch powiązany z całą akcją.

Banner – wyświetla się do chwili gdy jest opłacany, a post pozostaje i pracuje na pozycję produktu lub marki przez kolejne miesiące lub lata.

Co ze współczynnikiem „bounce rate” (czyli liczbą odrzuceń przekazu)?

Sprawa jest prosta.

Przekaz blogowy jest naturalny.

Interesuje wybrane grupy i osoby.

Nie wyskakuje na cały ekran i nie podaje informacji zbędnych.

Jest czytany przez zainteresowane osoby.

Często stosowana jest technika wzbudzania zainteresowania akcją w taki sposób, że konsument sam wejdzie na docelową stronę.

Jak kształtuje się procent odrzuceń reklamy przez banner, a jak przez marketing blogowy?

marketing internetowy

marketing internetowy

Blog to również działania przez multimedia. Nie tylko tekst.

Działania mogą śmiało wychodzić na zewnątrz bloga: pliki video, audio, zdjęcia, etc.

Jeżeli planujesz akcję na 3- 4 miesiące wcześniej, wówczas masz czas na zbudowanie dobrze działającej sieci reklamowej.

Pamiętać trzeba również o zagrożeniach jakie niosą takie działania i jeżeli nie mamy doświadczenia i wiedzy na temat prowadzenia takich akcji, wówczas lepiej skorzystać z wyspecjalizowanej firmy.

Marketing internetowy stosowany w blogach jest niczym innym, jak kolejnym produktem, który gości w życiu prywatnym ludzi czytających blogi.

Już w chwili czytania postu, produkt, usługa lub informacja dociera do domu Internauty.

Czy konsument skorzysta z Twojej oferty?

To zależy od tego, jak bardzo profesjonalnie przygotujesz się do całej akcji.

Reszta jest już tylko kwestią czasu.

Reklamodawco - do zobaczenia na blogu!

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.

Czarny PR - specjalista d/s walki z konkurencją.

Czasami walka o rynek przybiera groźne formy.

Jedną z nich jest coraz częściej stosowany „Black PR” -  czyli czarny Public Relations.

Czy można skutecznie obronić się przed takimi działaniami?

Co warto wiedzieć zanim wystartujemy sklep internetowy lub akcję promocyjną imprezy klubowej?

“Realny jest każdy odbiór, nawet  tych nieralnych treści”


Przyjmijmy, że firma „X” organizuje imprezę sportową.

Przed jej startem ma swoje cele.

Jednym z nich jest popularyzacja wydarzenia, a drugim sprzedaż biletów na event.

Co złego może zrobić konkurencja?

Przed datą imprezy rozpoczyna działania mające na celu:

- zburzenie zaufania Internauty (nie zapominajmy, że w tym wypadku jest to potencjalny Klient);

- zasianie wątpliwości wśród Internatów;

- publikacja informacji niesprawdzonych z akcentem na domniemane błędy organizatora;

- działania przez negatywne komentarze na forach, blogach, pod artykułami, etc.;

Po imprezie:

- podkreślanie złej organizacji imprezy (gwóźdź do trumny dla imprez cyklicznych);

- upolitycznianie wydarzeń;

- sianie nieprawdziwych informacji o zagrożeniach lub braku poczucia bezpieczeństwa podczas imprezy, etc.;

Teraz coś, co może brzmi śmiesznie, ale doczekało się również swojej definicji.

Trolling – cóż to takiego?

Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje.

Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[2], w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie. – Źródło Wikipedia.


Co  trolling może mieć wspólnego z „Czarnym PR”?

Bardzo wiele.

Jest świetnym narzędziem do budowania opinii – szczególnie tych czarnych.

Takie osoby, a często zorganizowane grupy są wynajmowane jako narzędzia do wzniecania dyskusji, które potoczą się w zamierzonym kierunku.

Przykład „Wszyscy, którzy pojechali na festiwal X to kretyni”

Niby niepozorna wypowiedź, a jednak każda osoba, która brała udział w wydarzeniu „X” poczuje się obrażona.

Następny krok jest łatwy do przewidzenia.

Zaczną się komentarze i wojna o to kto ma rację.

Padnie z pewnością pytanie: „dlaczego sądzisz, że osoby, które były na tej imprezie to kretyni?”

Odpowiedzi będą bliskie celowi jaki ma do osiągnięcia „Troll” – są to argumenty, którymi ma podważyć jakość, sens, bezpieczeństwo i inne aspekty związane z imprezą.

Na tym nie kończy się zabawa.

Przegrywający dyskusję Troll jest zasilany przez innych.

Wówczas już działa grupa wzajemnego wsparcia.

Pojawiają się komentarze utwierdzające uczestników dyskusji w tym, że jednak Troll ma rację.

W tym momencie cel  I jest osiągnięty.

Kolejny etap – cel II.

„Ktoś musi być lepszy” – metodą porównawczą, Troll przekonuje nas, że impreza XYZ jest lepsza od imprezy X.

Klient X – organizator imprezy już jest stratny.

Nie zapominajmy, że bardzo duży procent Internatów sprawdza opinie o produktach / wydarzeniach, właśnie w Internecie.

Paradoksalnie bardzo mały procent tych samych Internatów sprawdzi inne źródła celem weryfikacji opinii.

Przykłady można mnożyć, ale czy Ty, jako człowiek odpowiedzialny za wizerunek firmy i powodzenie przedsięwzięcia, zdajesz sobie sprawę z tego jaki to ma wpływ na powodzenie całej akcji?

Otóż nagle okazuje się, że dynamika sprzedaży zaczyna spadać.

Impreza lub produkt zaczyna tracić zwolenników.

Dla przypomnienia podajemy przykład „wojny tłuszczowej”.

Może nie wszyscy pamiętają, ale swego czasu toczyła się medialna wojna między masłem i margaryną.

Wszelkie media atakowały Konsumenta informacją „Masło jest zdrowsze”, „Margaryna jest lepsza”, etc.

Finał był taki, że powstało masło maślane i margaryna pochodzenia maślanego, ale w głowie Konsumenta.

Dziś do przeprowadzenia takich działań nie potrzebujemy telewizji, radia, czy tez prasy drukowanej.

Takie rzeczy dzieją się każdego dnia w sieci.

Czy naprawdę myślisz, że czytając komentarze, dowiadujesz się co naprawdę Internauta myśli o danym wydarzeniu / produkcie / firmie / osobie?

Warto pomyśleć.

Często burzliwe komentarze i opinie są tłumaczone emocjami.

Tak, te często towarzyszą np.: festiwalom, wyborom politycznym, etc.

Jednak śledząc dokładnie opinie można dopatrzyć się celowych i nieudolnych akcji, w tym np.: marketingu politycznego.

Świetnym przykładem działań „Black PR” może być niedawno ujawniona sprawa promocji jednego z banków.

Otóż na specjalnie przygotowanej stronie, Internauta mógł zasięgnąć opinii o produktach bankowych.

Nic w tym dziwnego, prawda?

Prawda, tylko jest małe „ale”.

Strona była przygotowana w taki sposób, aby przeważały opinie pozytywne na korzyść jednego z banków.

Sposobem na walkę o konsumenta okazało się tworzenie negatywnych opinii na temat produktów konkurencyjnego banku.

Niestety, ale znacząca część konsumentów kieruje się takimi opiniami i rezygnuje z usług ofiary „czarnego PR”.

Szkody wywołane takim działaniem nie zamykają się stopką niniejszego serwisu.

Często cały serwis jest skrupulatnie przygotowany na potrzeby pozycjonowania w wyszukiwarkach.

Całe treści takich serwisów jak i złe opinie, są bardzo szybko i wysoko indeksowane przez wyszukiwarki internetowe.

Złe opinie rozchodzą się również przez działania marketingu wirusowego (szeptanego) „od ucha do ucha” i zostają powielana w niezależnych serwisach (co wzmacnia wiarygodność nieprawdziwej opinii).

Wszystko opiera się w znacznej mierze na poczuciu anonimowości.

Opinie w Internecie nie muszą być podpisane imieniem i nazwiskiem.

Nie muszą być markowane nazwą firmy.

Co więc stoi na przeszkodzie?

Aktualnie nic.

Dlatego warto pomyśleć o działaniach, które mogą złagodzić lub zakłócić cele obrane przez aktywistów od „Czarnego PR”.

Praktycznie wszystkie takie działania są odwracalne, jednak należy pamiętać, że to trwa.

Dlatego branże szczególnie narażone na takie działania, powinny zadbać o monitoring mediów elektronicznych i działania filtrujące „Czarny PR”.

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.